http://wifeofagangster.tumblr.com/

trzy dni wolnego od dziś ! :) aktualnie siedzę i uaktualniam stronki za chwilę Pezet, Onar, Peja, O.S.T.R, Eldo ! popłyną w głośnikach a ja ogarnę pokój -.- nie chce mi się ale trzeba :) no i zapomniałam także o Izie Lach (za podesłanie dziękuję Kini), oraz Adzie Szulc ! okej wpadnę niedługo ! :)

see ya ! :* <3 

dobranoc :*

lubisz placki ?
Anonim

placki? uwielbiam wręcz :D

Mamy tylko kradzione chwile szczęścia które zbyt szybko mijają, ale cieszmy się nimi, bo najważniejsze dla nas jest to co TU i TERAZ .
o związkach.

Im więcej czasu poświęcasz na odzyskanie tego, co zostało ci zabrane, tym więcej przecieka ci między palcami. Po pewnym czasie próbujesz tylko zacisnąć mocniej zęby, aby inni nie zobaczyli że powoli wypalasz się, poddajesz i tym samym płaczesz. Masz tyle w sobie żalu, że akurat Tobie się nie udało, akurat Tobie Bóg zabrał, myślisz “tego jedynego/tą jedyną” bo jego/ją kochsz najbardziej, ale jeśli właśnie to byłaby prawdziwa miłość to nie rozdzieliłoby was nic. Żadne siły, żadna zdrada i nic tak przyziemnego jak problemy dzia codziennego. Można powiedzieć, że przecież kochaliście się strasznie, nie widzieliście świata poza sobą. Ale co z tego? Przecież to nie musiał być związek na całe życie to mogło być zwykłe młodzieńcze zauroczenie. Może nawet pociąg fizyczny-też się często zdarza, ale najwidoczniej nie była to miłość. Na pewno nie powinno się tej miłości szkać na siłę, bo nie znajdziecie jej samemu. Poprzez takie samodzielne próbowanie uszcęśliwienia samogo siebie “miełością” bedziecie tylko spadać razem z każdym nieudanym związkiem w dół i niszczyć samego siebie nieprzespanymi od płaczu nocami. A ja znowu zapytam. Po co to? Jeśli na waszej drodze jest pisana Ta osoba to nawet idąc po parku w dresie jak ją zobaczysz to serce będzie Ci się ruchało z płucem i już będziesz wiedziała/wiedział, że to Ten/Ta właściwa i najlepsza. A budować związek z kimś kogo znaleźliśmy sami sobie po kilku już, a może i kilkunastu, kilkudziesięciu próbach jest walką z wiatrakami. Ktoś może się nie zgodzić może powiedzieć, że takie związki się zdarzają. Ale co to za związki w których po dwóch wspaniałych latach małżeństwa są kłótnie i później rozstania na których cierpią tylko dzieci? Jakieś to dupne chyna, nie? Z takich może przetrwało ile? 8 na 100? Nie wiem, może 9 na 100. Ale zapewnam, że dla większości z nas Tam wyyyysoko, wyyyysoko jest dla nas ktoś pisany trzeba być tylko cierpliwym i nie zwracać uwagi na to, że Ta czy Tamten to ma chłopaka/dziewczynę a ja nie mam. Jak nie masz to nie musisz szukać na siłę. Każdy chiałby mieć się do kogo przytulić, mieć kogo pocałować i mieć się komu wygadać tak do końca z wszystkiego i mieć z kim snuć jakieś dalekosiężne plany na przyszłość. I większość będzie miała taką sposobność jedni może już jutro, jedni może dziś wieczorem, inni za dwa lata, inni za trzy miesiące, ale kiedyś tam Wam się uda. Mam nadzieję, że mi też :)

zaczynam przygodę z tumblr&#160;! :)

zaczynam przygodę z tumblr ! :)